Inspiracje na pierwszą sobotę lutego 2021 dla Kręgów Apostolatu Pielgrzymującej Matki Bożej z Szensztatu

Rozpoczęliśmy już drugi miesiąc nowego roku. Pierwsza sobota lutego gromadzi nas przy sercu naszej ukochanej Matki.

Wpatrujemy się w tym miesiącu w Jej serce, które składa Bogu ofiarę swego pierworodnego Syna, ofiarę – jak mówi pierwsza modlitwa eucharystyczna – czystą, świętą i doskonałą. W tym podniosłej chwili przepojonej, z jednej strony radością i uznaniem dla Jej maleńkiego dziecka Maryja słyszy bolesną zapowiedź: – miecz boleści przeniknie Jej serce. Bo to niewinne dziecko, które właśnie przedstawia Panu będzie przeznaczone na upadek i na powstanie wielu w Izraelu. Odtąd ludzkość będzie podzielona na tych, którzy będą za Nim iść i na tych, którzy będą się Mu sprzeciwiać i czyhać na jego życie. I tak jest do dziś. Ci, którzy idą z Nim i za nim promując kulturę żucia, i ci przeciwni, szerzący dziś i stojący za kulturą śmierci.

Dlatego chcemy wynagradzać sercu Matki Bożej, za grzechy przeciw życiu i za wszystkich, którzy angażują się po stronie kultury śmierci, ale także za tych, którzy dla obrony, wsparcia i pielęgnacji kultury życia nic, albo za mało czynią, szukając własnej wygody, świętego spokoju, czy fałszywie pojętego kompromisu. Chcemy wynagradzać za tych, którzy skazali żyjącego Polaka na śmierć głodową i za tych, którzy wymordowali 750 chrześcijan w Etiopii.

Dzień drugiego lutego, był dniem życia konsekrowanego.

Dlatego w dzisiejszej modlitwie chcemy szczególnie polecać Ojców i Siostry zaangażowanych w Apostolat, upraszać im świętość życia oraz nowe powołania… Wynagradzajmy też za grzechy przeciw czystości, ubóstwu i posłuszeństwu, szczególnie za te, które wywołamy zgorszenia.

„Przez Jezusa składajmy Bogu ofiarę czci ustawicznie, to jest owoc warg, które wyznają Jego imię. Nie zapominajcie o dobroczynności i wzajemnej więzi, gdyż cieszy się Bóg takimi ofiarami. Bądźcie posłuszni waszym przełożonym i bądźcie im ulegli…” Te końcowe słowa listu do Hebrajczyków w szczególny sposób mogą odnosić się do każdego, kto należy do Kręgu Apostolatu. W naszych wkładach do skarbca łask zwróćmy więc w tym miesiącu uwagę na to, jak wypowiadamy słowa modlitw, a zwłaszcza Imiona Boże.

Czy jest w naszym umyśle świadomość do Kogo się zwracamy, czy słychać tonie w naszego głosu powagę, szacunek i cześć? Czy jak chwalimy Boga w każdym miejscu i czasie? I dalej możemy zapytać siebie, jak odnosimy się do naszych bliźnich, którzy są obrazem Boga? Oddając Maryi nasze usta starajmy się o to, co powiedział i jak powiedział by na naszym miejscu Jezus, by nasz giętki język powiedział wszystko, co pomyśli głowa, by był jako piorun jasny i prędki, a czasem smutny jako pieśń stepowa, a czasem jako skarga nimfy miętki i zawsze piękny jak aniołów mowa. I wynagradzajmy Jej sercu za wszelką zniewagę, za branie Imion Bożych na daremnie, bez szacunku i czci.

Nie zapominajmy też o dobroczynności i wzajemnej więzi… one kosztują może nieco więcej czasu, może jakiś konkretny grosz.

Nie mniej są świadectwem naszej wzajemnej miłości. Pierwsi chrześcijanie przyciągali innych do swojej wspólnoty tym, jak się miłują. Jeśli chcemy, by nasz Apostolat się rozwijał to troszczmy się jedni o drugich, motywujmy siebie i wspierajmy siebie nawzajem. Warto nie raz zadać pytanie jak sobie radzisz, czy nie potrzebujesz jakieś pomocy. Dla wielu obecna sytuacja staje się wielkim życiowym wyzwaniem.

W wielu Kręgach powstały i powstają grupy Pielgrzymującej Matki na WhatsAppie, wymieniając się informacjami, intencjami, pomysłami. Od poniedziałku w archidiecezji gdańskiej rusza inicjatywa wspólnej modlitwy różańcowej dla Ruchu Szensztackiego. I tak o 20.00, kto tylko może łączy się z innymi za pomocą smartfona lub komputera, aby się razem pomodlić. Raz w miesiącu możemy włączyć się w międzynarodową modlitwę z Prasanktuarium w Szensztat. Najważniejsze są jednak więzi bezpośrednie, modlitwa – ale także czyn. Dlatego chcemy sobie postawić także to pytanie: co dobrego mogę zrobić dla innych, czy w moim otoczeniu, ktoś nie potrzebuje pomocy? Czy w mojej/naszej sytuacji nie poprosić kogoś o pomoc, o modlitwę, o wsparcie…

„Idźcie i wypocznijcie nieco” – te słowa skierował Jezus do uczniów umęczonych działaniem apostolskim, tak wielu było potrzebujących.

W naszym życiu potrzebujemy dobrego i racjonalnego wypoczynku, złapania oddechu. Nie można bez przerwy pracować, bez przerwy myśleć, co jeszcze jest do zrobienia. Z drugiej strony nie można siedzieć bezmyślnie przed telewizorem oglądając kolejny serial. Jak dzielimy nasz czas pomiędzy pracę a odpoczynek? Czy w tym wszystkim na pierwszym miejscu jest czas na modlitwę, na odpoczynek w Panu, chwilę adoracji, na oddech dla duszy. Matka Teresa uczyła i dawała świadectwo, że im bardziej była zmęczona, im większe napotykała trudności, tym dłużej adorowała Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To regenerowało jej siły. Cieszy więc, że bardzo wiele Kręgów Apostolatu inicjuje, prowadzi lub włącza się w Adorację w swoich parafiach. Wspaniałą pomocą są tu teksy naszej s. Damiany, albo szczególnie do cichej części adoracji książka „In Sinu Jesu”, która uczy adorować i wynagradzać.

11 lutego, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes pamiętajmy szczególnie o naszych chorych i cierpiących.

Zorientujmy się, czy nie potrzeba im konkretnej pomocy z naszej strony. Polecajmy w modlitwach personel medyczny i wszystkich zaangażowanych w przezwyciężenie pandemii.
Złóżmy na ołtarzu nasze przemyślenia, gotowość do pracy nad językiem, ale też nad umocnieniem wzajemnych więzi wśród naszych Kręgów, oraz więzi z Kościołem Parafialnym. Złóżmy gotowość częstszego nawiedzania i adorowania Jezusa w Najświętszym Sakramencie i udziału we Mszy Świętej nie tylko w niedzielę.
Niech Najświętsza Matka, wspomaga nas w tych dobrych postanowieniach, niech przez ręce Maryi nasze codzienne ofiary znajdą szczególne upodobanie u Boga.

 121 total views,  1 views today